Thursday, July 5, 2007

Melina na Greenstreet

Udalo sie. Po przeprowadzce do nowego lokum urzadzilismy prawdziwa polska meline w Dingle. Juz po pierwszej nocy, gdy wrocilismy z roboty o 4 w nocy i wypilismy sobie po browarze, naplynely skargi na nasza obecnosc.
W Super Valu pracujemy razem z paroma Polakami, z ktorych jeden jest absolwentem filozofii a wszyscy maja wyksztalcenie wyzsze. Taki los, ze zamiast zglebiac mysli filozofow swiata, uklada sie sloiki z tanim dzemem niceprice w zaglebieniach na polce.
Nie mam cos wielkiej ochoty na pisanie, gdyz, nie bede ukrywal, jestem dosc mocno zjebany po nocnej robocie.

Pozdrownia

2 comments:

Runfixe said...

Witam kolegow.
Jako kombatant frontu Dingle Peninsula powiem, ze slabe dentki jestescie. Tydzien na diecie i juz narzekaja! Kapral Pec pewnie ci doniósł jakie racje żywnościowe wydawałem jako główny kwatermistrz. 3 łyżki ryżu, 2 sosy, 3 plasterki salami (a to miecho to co dwa dni:P). Nie bylo mowy o suplementacji bo najblizszy punkt zaopatrzenia był za górami...

Pecu! Zabierz tego heretyka na Slea Head, niech i on się pokłoni nad pieknem tej krainy, bo inaczej obedre go ze skory. Jak nie wybierzecie sie na caly dzien na rowery i zwiedzicie polwyspu to stwierdze ze dupy leniwe jestescie.

A w waszej melinie duzo jest Polakow? Czy sami we czworke mieszkacie? Czy dostajecie tansze zqarcie z SuperValu jako pracownicy?

A jak podoba ci sie piotrku jezyk Irlandzki? Bajerancki, prawda? Msze sw. sa odjazdowe...

Pozdrowcie ode mnie Fungiego!

anna said...

elou! o kurcze Pecu niezle! ile szukaliscie pracy?Chyba szybciej niz rok temu nie? Fajnie, powodzenia zycze! Juz widze jak tam baunsujesz z irlandkami przy dzwiekach dud w Murphym :) Wlasnie, pozdrow Fungiego! Hm...jak moje włóczykijstwo we Francji przyniesie mi jakies dolce $$$ to moze przebije sie przez La Manche wpadne na sekundke na poulisz party! przenocujecie:)? Good Luck!

ps. a co z bubble show? moze w tym roku zrobisz bubble kariere? :)